View Full Version : Wyświetlacz
loloplay
07-04-2007, 11:06
witam wszystkich :) z gory wesolych świat zycze :)
mam mały problem :( dzis otworzylem swojego k750 zeby go przeczyscic... gdy go poskladalem i uruchomilem ponownie to wyswietlacz przestal mi swiecic :( wszystko widac ale nie ma podswietlenia jedynie pod swiatlo cos moge zobaczyc :(
czy to da sie jakos naprawic czy trzeba wymienic caly wyswietlacz??
Jezeli rozłożyłeś cały telefon to byc może uszkodziłeś wpięcie od wyswietlacz lub płyte główna lub za mocno przykreciłeś wyswietlacz do płyty głównej i dla tego Ci nie działa tak jak powinien - najlepiej robierz go jeszcze raz bardzo delikatie i uważnie poskładaj jeszcze raz.Podepnij wyswietlacz do płyty bardzo dokładnie - nie przykrecaj go mocno i spr.wtedy:)
Ja tez kiedys rozebrałem tel.ale zeby zmienic panel i za mocno wpiełem wyswietlacz do płyty głównej - uszkodziłem wpięcie i skreciłem tez za mocno i uszkodziłem płyte główna :/ pojechał do serwisu i na całe szczęscie naprawili bez ponoszenia kosztów -wrazie co to Ty tez zwróć sie do serwisu ;)
loloplay
07-04-2007, 16:28
mam tak dobitego phona ze nie ma zadnych srubek... kupilem go na allegro pare miesiecy temu i ciagle jakies problemy z nim mam :( przycisnelem mocniej wyswietlacz do pl. glownej i nic :( nic po switach bede musial podejsc z nim do serwisu...
tom4444444tom
09-04-2007, 14:18
mi pomógł restart, czyli: włączam telefon, wyjmuję baterię, wkładam i włączam 8)
alczasek
09-04-2007, 15:43
moim zdaniem nie bawić się w składanie tylko do serwisu :)
moim zdaniem nie bawić się w składanie tylko do serwisu
Co ty z tym serwisem?? User chce naszej pomocy a nie przekierowania do serwisu. Jakby chciał to juz dawno by tam poszedł a nie pisał na forum o usterkach. Wszyscy wiemy że istnieją serwisy i nie trzeba chyba tego tłumaczyć?? A poza tym nie ma gwarancji na to że w serisie pójdzie wsyzstko dobrze 'bo oni wszytsko wiedzą i są boscy' za byle paprocha mogą niezłą sumkę zaśpiewać. Ja nie chodziłem i nie mam zamiaru chodzić do serwisów bo różnie bywa, parę razy się o tym przekonałem że moga zrobić jeszcze gorzej niż było. Całe szczęście że nie na własnym przykładzie. Więc jak masz pisać takie posty to lepiej nic nie pisz.. I to nie pierwszy raz